● Jeszcze bardziej intrygujące są doniesienia na temat histydyny, aminokwasu obecnego w chudym mięsie i rybach. W jelitach objętych dysbiozą histydyna jest metabolizowana do Imidazolu Propionianu. Związek ten działa jak podwójny sabotażysta: nie tylko blokuje działanie insuliny, ale też bezpośrednio uszkadza komórki śródbłonka, hamując ich zdolność do regeneracji mikrouszkodzeń.
To oznacza, że można nabawić się insulinooporności i niszczyć serce, jedząc teoretycznie zdrową sałatkę, jeśli filtr jelitowy jest uszkodzony. Rozwiązaniem nie jest rezygnacja z wartościowego jedzenia, ale naprawa filtra. W tym kontekście potężnym narzędziem staje się wcześniej opisana berberyna (przeczytaj ostrzeżenie na str. 306) oraz naturalne substancje wspierające motorykę jelit. Berberyna działa tu jak precyzyjny modulator, który utrudnia patogenom produkcję toksyn i pozwala czerpać energię z pożywienia, minimalizując ryzyko powstania szkodliwych metabolitów.
Układ zapłonowy: iskra dla silnika
Gdy zrozumiemy, co niszczy naczynia, musimy spojrzeć na serce jako na silnik, który potrzebuje sprawnego układu zapłonowego. Serce to mięsień, który nigdy nie odpoczywa i zużywa gigantyczne ilości ATP. Fabrykami tej energii są mitochondria, jednak nie mogą one działać bez niezbędnego komponentu, jakim jest koenzym Q10.