Badania potwierdzają, że ten wewnętrzny rytm ma realny wpływ na odczuwaną jakość życia.
Pieniądze również odgrywają rolę, ale tylko do pewnego momentu. Wzrost dochodów rzeczywiście zwiększa zadowolenie, lecz gdy podstawowe potrzeby są już zaspokojone, dalsze zyski mają minimalne znaczenie. To dobrze wpisuje się w zjawisko adaptacji hedonistycznej, które omawiam przy okazji opisu systemu nagrody.
Związki i małżeństwo często przynoszą początkowy wzrost zadowolenia. Jednak po kilku latach wiele osób wraca do wcześniejszego poziomu emocjonalnej równowagi. Podobny obraz rysuje się w przypadku rodzicielstwa. Dzieci nie zwiększają automatycznie poczucia szczęścia. W niektórych sytuacjach, zwłaszcza gdy towarzyszy im napięcie finansowe, mogą wręcz je obniżać.
Praca może być źródłem sensu, ale też niepokoju. Utrata zatrudnienia wiąże się z wyraźnym spadkiem zadowolenia. Nawet po odzyskaniu pracy pewien ślad emocjonalny często pozostaje. To pokazuje, jak istotne jest, by rola zawodowa była spójna z wewnętrznym poczuciem wartości i znaczenia.
Relacje społeczne, szczególnie przyjaźń, mają znaczenie, ale nie chodzi tu o liczbę znajomych. Dane sugerują, że jakość relacji odgrywa ważniejszą rolę.