Upadek wioski: Dlaczego atomizacja rodziny niszczy dzieci?
Ewolucja nie zaprojektowała nas do wychowywania dzieci w systemie „2+1”, zamkniętych w betonowych klatkach mieszkań. Przez 99% historii naszego gatunku dziecko było wychowywane przez plemię. Żyliśmy w grupach liczących od 40 do 150 jednostek, gdzie odpowiedzialność i wzorce były rozproszone. Współczesny model rodziny nuklearnej (izolowanej) jest biologiczną anomalią, która nakłada nieludzką presję na rodziców i okrada dzieci z fundamentalnych lekcji przetrwania.
Utrata narzędzi i kompetencji W plemieniu dzieci nie „bawiły się” w życie, lecz w nim uczestniczyły. Od najmłodszych lat obserwowały dorosłych, uczyły się wytwarzać narzędzia, polować i zbierać. Zabawa była treningiem kompetencji. Dziecko, które potrafiło coś zrobić, zyskiwało realną pozycję w hierarchii grupy. Dzisiaj, w świecie sterylnym i bezpiecznym, odebraliśmy dzieciom narzędzia, a daliśmy im zabawki. Skutkiem jest to, że mózg dziecka nie otrzymuje dopaminowej nagrody za sprawczość i użyteczność, lecz za konsumpcję rozrywki. Hodujemy pokolenie, które nie wierzy we własne kompetencje, bo nigdy nie musiało ich użyć, by przetrwać.