W ten sposób dziecko uczy się, że każdy człowiek zasługuje na szacunek i że pomaganie innym przynosi satysfakcję oraz buduje relacje oparte na wzajemnym zrozumieniu.
Ewolucyjny sens buntu Wielu rodziców traktuje okres dojrzewania jak porażkę wychowawczą. Tymczasem z perspektywy ewolucyjnej, nastolatek, który nie buntuje się przeciwko rodzicom, jest w niebezpieczeństwie.
Natura zaprogramowała ten konflikt celowo. Nagły wzrost poziomu hormonów płciowych i przebudowa kory przedczołowej mają jeden cel: wypchnąć młodego osobnika z bezpiecznego gniazda, by szukał własnego stada i partnera (co zapobiegało inbredowi, czyli krzyżowaniu wsobnemu).
Kiedy Twoje dziecko kwestionuje Twoje zdanie, trzaska drzwiami lub podważa Twój autorytet, nie robi tego przeciwko Tobie. Ono realizuje biologiczny imperatyw separacji. Jego mózg krzyczy: „Muszę stać się odrębny, żeby przetrwać!”. Rozumienie tego procesu pozwala rodzicom nie brać buntu do siebie i zamiast walczyć o kontrolę, stać się mądrym towarzyszem tej trudnej, ale koniecznej transformacji.