Styl zdezorganizowany bywa najbardziej wymagający emocjonalnie. Relacje z takim wzorcem przywiązania są pełne napięcia, zrywów, intensywności i wycofań. Osoby te jednocześnie pragną bliskości i się jej boją. Potrafią nagle zniknąć albo wywołać dramat, który wszystko przerywa. Choć w głębi duszy tęsknią za stabilnością, ich własne reakcje często im ją odbierają.
Dlatego jedno pytanie staje się w relacji ważniejsze niż wszystkie inne: Czy w tej relacji stajemy się bardziej bezpieczni, czy bardziej niepewni?
To nie zawsze zależy od stylu, jaki mamy. Czasem zależy od odwagi, z jaką decydujemy się na szczerość wobec siebie i drugiej osoby.
Z bliskością w zgodzie
Nie mamy wpływu na to, jaki styl przywiązania ukształtował się w nas w dzieciństwie. Ale mamy wpływ na to, jak dziś reagujemy w bliskości. Możemy obserwować swoje wzorce. Możemy rozpoznawać, kiedy działają automatycznie. I możemy podejmować świadome decyzje, które budują relacje, zamiast je ranić.