Jednak w momencie, gdy to osiąga – gdy mężczyzna staje się w pełni uległy i przewidywalny – jej instynktowny szacunek do niego maleje. Ewolucja nie nagradza pożądaniem partnera, który jest słabszy psychicznie od nas samych. Mózg interpretuje uległość jako niską wartość przetrwania.
Systemowy opór przed zmianą
Twoja wspinaczka oznacza wzrost Twojego SMV (wartości na rynku relacyjnym). Dla podświadomości drugiej strony to często sygnał alarmowy: stajesz się atrakcyjniejszy, a więc trudniejszy do „utrzymania na własność”.
„W naturze samica nie klaszcze samcowi, że udało mu się wejść na drzewo. Samica czeka na dole i sprawdza, czy spadnie. Jeśli nie spadnie – wtedy czuje podziw (i pożądanie). Ale dopóki się wspina, ona może trząść drzewem.” – G.A.
Uruchamia się tu mechanizm przypominający „mentalność kraba” (którą szerzej omawiam od str. 97) – gdy jeden osobnik wychodzi wyżej, partner instynktownie próbuje ściągnąć go w dół, do strefy własnego komfortu. „Trzęsienie drzewem” to brutalny test: czy Twoja nowa pozycja jest stabilna, czy też spadniesz z powrotem do starego układu sił?