← Wróć do strony głównej
Strona 541

Jeśli mężczyzna oferuje wyłącznie bezpieczeństwo, staje się idealnym partnerem do wychowywania potomstwa, ale jego zachowanie przestaje stymulować ośrodki w mózgu partnerki odpowiedzialne za pierwotne pożądanie seksualne. To nie jest zła wola – to biologia.

Nieświadoma weryfikacja siły

Wiele napięć w relacji, które mężczyźni interpretują jako „czepianie się” lub konfliktowość, w rzeczywistości pełni ważną funkcję ewolucyjną. Jest to mechanizm weryfikacji kompetencji.

W świecie pełnym zagrożeń, samica musiała mieć pewność, że samiec, z którym się wiąże, jest naprawdę silny psychicznie, a nie tylko udaje. W biologii nazywamy to Zasadą Uczciwych Sygnałów. Partnerka – często całkowicie nieświadomie – wywołuje presję emocjonalną lub podważa zdanie partnera, aby sprawdzić jego reakcję.

To jest test stabilności (ramy). Jeśli mężczyzna pod wpływem tej presji załamuje się, wpada w gniew, obraża się lub – co gorsza – natychmiast ulega, byle tylko odzyskać spokój, wysyła do podświadomości partnerki sygnał alarmowy: „Ten osobnik nie radzi sobie z moją emocją, więc nie poradzi sobie z zagrożeniem z zewnątrz”.

Paradoksalnie, kobieta może dążyć do „oswojenia” mężczyzny i przejęcia kontroli dla poczucia bezpieczeństwa.

Strona 541