Biologiczny paradoks bezpieczeństwa i namiętności
Ewolucyjny konflikt interesów
Współczesna psychologia ewolucyjna opisuje zjawisko, które może być źródłem wielkiego niezrozumienia w relacjach. Jest to tak zwana strategia pluralistyczna. Z perspektywy biologicznej, samica gatunku Homo sapiens stawała przed dylematem, który trwał setki tysięcy lat.
Z jednej strony, instynkt przetrwania gatunku poszukuje „dobrych genów” (wskaźników witalności, siły, dominacji, zdrowia i symetrii). Te cechy często korelują z wysokim poziomem testosteronu i zachowaniami ryzykownymi. Z drugiej strony, wychowanie potomstwa (które u ludzi trwa wyjątkowo długo) wymagało „dobrej inwestycji” (bezpieczeństwa, stałości, empatii i zasobów).
Dramat polega na tym, że w naturze te zestawy cech rzadko występują u jednej jednostki w maksymalnym natężeniu. Ewolucja wyposażyła więc kobiecy układ nerwowy w mechanizm, który pragnie obu tych rzeczy naraz, ale reaguje na nie różnymi neuroprzekaźnikami. Bezpieczeństwo i opieka wyzwalają oksytocynę (przywiązanie), ale to sygnały siły, autonomii i pewnej nieprzewidywalności wyzwalają dopaminę (pożądanie i ekscytację).