Życie pełne sensu
W różnorodności celów, które budujemy, odnajdujemy przestrzeń na oba te stany. Radość dodaje nam lekkości, a szczęście daje spokój i spełnienie. Hedonizm uczy, jak cieszyć się chwilą. Eudajmonia pokazuje, jak budować trwały fundament. Psychologia pozytywna przypomina, że człowiek potrzebuje obu wymiarów, aby żyć naprawdę pełnie.
Żyjemy w czasach obfitości. Nigdy wcześniej zaspokojenie pierwotnych potrzeb nie było tak proste jak dziś. Paradoks polega na tym, że właśnie ten nadmiar sprawia, iż łatwo tracimy cele, a wraz z nimi poczucie sensu. Zamiast kierować uwagę ku temu, co osiągalne i wartościowe, często podążamy za tym, co powierzchowne i nieosiągalne. Wtedy obfitość, zamiast nas uszczęśliwiać, pozostawia wewnętrzną pustkę.
Życie pełne sensu to życie, w którym radość i szczęście przenikają się nawzajem. Potrafimy cieszyć się chwilą, ale nie tracimy szerszej perspektywy. Czerpiemy radość z osiągnięć wypływających z sensownych celów, a prawdziwe poczucie wartości rodzi się z wdzięczności, rozwoju i świadomych wyborów. Dzięki temu szczęście trwa nawet wtedy, gdy radość przemija.