Oś jelita-serce: paradoks sportowca
Jednak najnowsze odkrycia wskazują na podstępnego wroga, którym jest dysbioza jelitowa oraz niewydolny system utylizacji odpadów. Możesz dbać o dietę i trenować, a mimo to twój układ krążenia może przypominać rury w starym budynku, jeśli kanalizacja nie działa sprawnie.
W standardowym wywiadzie rzadko pada pytanie o częstotliwość wypróżnień w kontekście kondycji serca. Tymczasem jelita to nie tylko rura przelotowa, lecz skomplikowany reaktor chemiczny. Parametrem krytycznym jest tu czas retencji. Jeśli cierpisz na zaparcia i nie wypróżniasz się codziennie, dochodzi do awarii systemu oczyszczania. Organizm zaczyna „recyklingować” odpady. Toksyny oraz cholesterol, które zostały już wydalone przez wątrobę do jelit, są ponownie wchłaniane do krwi w procesie krążenia wątrobowo-jelitowego. To tak, jakbyś w samochodzie podłączył rurę wydechową z powrotem do kabiny kierowcy.
Częstym, a ignorowanym winowajcą tego stanu jest tarczyca. Działa ona jak falownik sterujący pompą jelitową. Nawet lekka niedoczynność tarczycy spowalnia perystaltykę, powodując zaleganie treści, wzrost stanów zapalnych i w konsekwencji miażdżycę.