← Wróć do strony głównej
Strona 300

Przewlekle wysoki poziom kortyzolu uruchamia proces glukoneogenezy. Organizm dosłownie przerabia białka Twoich mięśni na cukier. Dochodzi wówczas do paradoksu. Idziesz biegać, aby spalić tłuszcz, lecz w rzeczywistości wyczerpujesz cukier i podnosisz kortyzol. W efekcie organizm zaczyna zjadać Twoje mięśnie, by nakarmić przede wszystkim mózg glukozą. To transakcja stratna. Likwidujesz swojego głównego konsumenta energii. Mniej mięśni oznacza drastyczny spadek zapotrzebowania kalorycznego, sprawiając, że ta sama porcja jedzenia, która kiedyś utrzymywała wagę, teraz staje się tuczącą nadwyżką.

Tkanka tłuszczowa pozostaje zablokowana nie z oszczędności, lecz z konieczności. Tłuszcz to paliwo zbyt wolne na mechanizm walki lub ucieczki. W zagrożeniu system żąda natychmiastowej energii, czyli glukozy. Zamiast mozolnie uruchamiać rezerwy, woli szybko strawić Twoje mięśnie. W walce o życie tłuszcz staje się po prostu bezużyteczny.

Utrata tkanki tłuszczowej udaje się najlepiej przy niskim kortyzolu. Kiedy stres jest wysoki, organizm kurczowo trzyma zapasy tłuszczu, szczególnie trzewnego. Interpretuje on Twoje ćwiczenia jako walkę o życie w warunkach głodu.

Strona 300