Kortyzol jako strażnik poziomu cukru
Kiedy poziom glukozy we krwi spada zbyt nisko, a organizm nie potrafi sprawnie przełączyć się na alternatywne paliwo (ketony), Twój organizm bije na alarm. Mózg, jako narząd energochłonny, w stanie metabolicznego uzależnienia od cukru staje się niezwykle wybredny. Gdy jego preferowane paliwo się kończy, wymusza na nadnerczach wyrzut kortyzolu.
Nie jest to złośliwość natury, lecz mechanizm ratunkowy. Jednym z głównych zadań kortyzolu jest natychmiastowe podniesienie poziomu cukru we krwi. Chroni Cię to przed omdleniem i umożliwia ucieczkę przed drapieżnikiem lub zdobycie pożywienia. Pojawia się jednak problem źródła tej energii. Jeśli nie dostarczyłeś cukru z pożywieniem, a Twoje ciało zapomniało jak korzystać z tłuszczu, organizm sięga po najłatwiej dostępny i drogi surowiec. Zaczyna trawić Twoje własne mięśnie.
Kanibalizm własnych mięśni (Glukoneogeneza)
Tutaj dochodzimy do brutalnej prawdy o stresie metabolicznym, jakiemu poddajesz organizm, uprawiając sport bez przygotowania. Jeśli uprawiasz wyczerpujący trening przy niskim poziomie glikogenu, a Twój organizm nie potrafi płynnie przełączyć się na spalanie tłuszczu, fundujesz sobie stan głębokiego katabolizmu.