Termin ten odnosi się do bezsensownej rywalizacji, w której wszyscy uczestnicy ścigają się za celem, który z czasem traci swoje pierwotne znaczenie. Liczy się tylko to, by wyprzedzać innych, nie zważając na to, dlaczego się ścigamy ani do czego ten wyścig prowadzi. W ten sposób relacje z innymi ludźmi zostają zniszczone, a osoba goniąca za statusem traci z oczu to, co naprawdę ważne – zdrowie psychiczne, bliskie więzi i poczucie wewnętrznej harmonii.
Uzależnienie od opinii innych Cały ten proces – budowanie ego na statusie i dobrach materialnych – opiera się na zewnętrznych opiniach. Wartość człowieka przestaje być definiowana przez niego samego, a zależy od tego, jak postrzegają go inni. Taka osoba żyje w nieustannym napięciu, próbując sprostać oczekiwaniom społeczeństwa, zamiast kierować się własnymi wartościami i potrzebami. Satysfakcja z uznania jest chwilowa, a kiedy znika, pojawia się potrzeba dalszej rywalizacji. W rezultacie życie staje się nieautentyczne, a poczucie własnej wartości uzależnione od niestabilnych, zewnętrznych źródeł. Taka strategia nie prowadzi do trwałego spełnienia, a jedynie do narastającego stresu i izolacji.