Technikę ekspozycji na zimno opisałem szczegółowo w rozdziale „Ekspozycja na zimno”, który rozpoczyna się na stronie 682.
Gdy czujesz, że nadchodzi fala tęsknoty, zazdrości lub przymus nawiązania kontaktu, nie walcz z tym na poziomie myśli. Zastosuj inżynierię wsteczną. Wypij dwie duże szklanki czystej wody. Obniżysz w ten sposób osmolalność osocza, wysyłając do podwzgórza dodatkowy sygnał, że masz zasoby i nie musisz niczego kurczowo trzymać. Następnie wejdź pod prysznic. Zacznij od ciepłej wody, a potem gwałtownie przekręć kurek na lodowatą. Wytrzymaj minimum 60 do 90 sekund. Skup się wyłącznie na uspokojeniu oddechu.
Zimno i woda wymuszą fizjologiczną reakcję usunięcia nadmiaru płynów z organizmu. Wypłukując wodę, symbolicznie i chemicznie wypłukujesz nadmiar wazopresyny, a jednocześnie zalewasz mózg dopaminą, której tak bardzo mu brakuje.
To nie uleczy złamanego serca w sekundę i nie zastąpi przepracowania emocji. Ale zdejmie z Ciebie ten nieznośny, zwierzęcy przymus odzyskania terenu i wypełni bolesną pustkę naturalną energią. Poczujesz chłód, dystans i spokój. Przestaniesz być ofiarą własnej chemii, a staniesz się jej administratorem. Woda i lód to najlepsi przyjaciele mężczyzny, który musi odpuścić, by móc iść dalej.