Dlaczego pożądania nie da się wynegocjować?
Większość związków nie rozpada się przez brak miłości, lecz przez zanik napięcia seksualnego i polaryzacji. Wpadamy w stan „nieświadomej symbiozy”, gdzie granice między partnerami zacierają się, a bezpieczna nuda zabija popęd.
Wielu mężczyzn, czując chłód partnerki, popełnia błąd poznawczy: próbują „wynegocjować” pożądanie logicznymi argumentami lub „kupić” je nadmierną uległością (inwestycją zasobów). To strategia sprzeczna z biologią. Aby przywrócić pierwotne emocje, musisz zrozumieć język instynktów, który ukształtował się przez miliony lat ewolucji.
Paradoks komunikacji: Otwarta komunikacja i czułość są fundamentem przyjaźni i bezpieczeństwa w związku (co potwierdzają badania Gottmanów). Jednak w sferze namiętności obowiązują inne prawa. Pożądanie karmi się tajemnicą, dystansem i kompetencją, a nie zapewnieniami słownymi. Jeśli Twój związek umiera przez brak iskry i utratę męskiej sprawczości – kolejna "rozmowa o uczuciach" może zostać odebrana jako słabość. Wtedy musisz przestać mówić o zmianie, a zacząć ją komunikować swoim zachowaniem.