Równie ważne jest to, w co wierzymy. Przekonania kształtują rzeczywistość niemal tak samo jak fakty. Przekonanie, że jesteśmy atrakcyjni, zdrowi i warci bliskości, sprawia, że stajemy się tacy w oczach drugiej osoby. Z kolei dbałość o rzeczywistość, obejmująca zdrowie, równowagę psychiczną i rozwój, dostarcza dowodów, które wzmacniają ten pozytywny obraz siebie.
Wszystkie omówione dotąd psychologiczne i relacyjne aspekty są istotne, by utrzymać ogień w związku. Jednak obraz ten byłby niepełny, gdybym pominął fundament. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy: nawet najlepsze chęci i techniki komunikacji nie zadziałają, jeśli biologia organizmu została trwale zmieniona.
Istnieją dwa potężne czynniki, jeden wybierany dobrowolnie, drugi nieuchronny, które fundamentalnie zmieniają zasady gry o pożądanie. Jeśli ich nie uwzględnisz, Twoje starania mogą okazać się walką z wiatrakami.
Chemiczne wygaszanie
Współczesna kultura chętnie promuje przekonanie, że libido zależy głównie od nastroju, gry wstępnej i romantyzmu. Biologia ewolucyjna jest jednak bezlitosna i wskazuje, że libido to w dużej mierze matematyka hormonów. Jeśli zmienimy zmienne w tym równaniu, wynik musi ulec zmianie.