← Wróć do strony głównej
Strona 549

To, jak dbamy o równowagę między tym, co dajemy, a tym, co otrzymujemy, decyduje o trwałości relacji. Związek oparty na współpracy, empatii i szacunku ma znacznie większe szanse przetrwać, nawet jeśli pojawiają się wyzwania. Bo to nie brak problemów świadczy o sile relacji, ale umiejętność wspólnego ich przeżywania.

W relacji nie chodzi o to, by wszystko było idealne. Chodzi o to, by obie osoby czuły, że są widziane, słyszane i ważne. I że to, co budują razem, ma sens.

Jak John Bowlby pomógł nam zrozumieć bliskość

Wszystko, co najważniejsze, wydarza się między nami. To właśnie w obecności drugiego człowieka nasze ciało się uspokaja albo napina. To w jego słowach szukamy potwierdzenia, że jesteśmy ważni, kochani, wystarczający. To w jego gestach uczymy się, czy bliskość jest bezpieczna, czy lepiej się wycofać.

Te pierwsze lekcje otrzymujemy długo zanim nauczymy się mówić. Kiedy jesteśmy jeszcze zupełnie zależni od ciepła, dotyku, przewidywalności. Nasz mózg, kierując się ewolucyjną mądrością, tworzy wtedy wewnętrzną mapę. Wzorzec przywiązania. Uczy się, jak blisko można podejść, jak długo można zostać, ile siebie można pokazać zanim zrobi się niebezpiecznie.

Strona 549