Medytacja
Anna po długim dniu często czuła napięcie, które próbowała rozluźnić kieliszkiem wina. Gdy zaczęła praktykować medytację uważności, zauważyła, że to, czego naprawdę potrzebuje, to chwila ciszy i bliskości z samą sobą. Medytacja nie stała się obowiązkiem, lecz przestrzenią, w której mogła odetchnąć i odzyskać spokój.
Jak wyglądała jej zmiana:
1. Uspokojenie napięcia: Po pracy Anna siada w spokojnym miejscu, zamyka oczy i kieruje uwagę na oddech. Tych dziesięć minut wystarcza, by odnaleźć w sobie równowagę – bez potrzeby sięgania po coś z zewnątrz.
2. Większa świadomość emocji: Dzięki tej codziennej praktyce Anna dostrzega, że za potrzebą picia często kryje się uczucie samotności. Zamiast wina wybiera rozmowę z bliską osobą, spacer z dzieckiem, obecność.
3. Łagodzenie emocji z uważnością: W chwilach napięcia uczy się zatrzymywać i obserwować swoje emocje, bez oceniania. To proste zatrzymanie pomaga jej zareagować inaczej – z troską i spokojem.