Zobaczmy, jak to może wyglądać w praktyce:
1. Poszukiwanie ulgi poprzez substancje: Alkohol, nikotyna, środki psychoaktywne – bywają wybierane jako szybki sposób na odprężenie, ucieczkę od napięcia czy próba zatrzymania chaosu. Choć początkowo mogą wydawać się pomocne, z czasem ich obecność w życiu zaczyna dominować. Ciało i umysł tracą równowagę, a prawdziwe potrzeby – takie jak bliskość, bezpieczeństwo, zrozumienie – zostają zagłuszone. Powrót do siebie wymaga odwagi, ale przynosi nieporównywalnie więcej: klarowność, wolność i głęboki kontakt z tym, kim naprawdę jesteśmy.
2. Zachowania, które wymykają się spod kontroli: Czasami nie substancje, lecz działania stają się próbą rekompensaty pustki – nieustanne przewijanie ekranu, zakupy, gry, hazard. Z początku dają emocje, przyjemność lub iluzję kontroli. Ale gdy stają się nieodłącznym mechanizmem unikania, mogą prowadzić do zmęczenia, samotności, zagubienia sensu. Świadome zatrzymanie się i zadanie sobie pytania: „Czego naprawdę potrzebuję?” – to pierwszy krok do zmiany. A każda zmiana to nowa przestrzeń – na spokój, na sens, na życie, które ma głębię.