Nałogi
Każdy z nas czasem szuka ukojenia – chwili spokoju, oderwania od napięcia, przypomnienia sobie, że wszystko będzie dobrze. W tych poszukiwaniach łatwo zboczyć na ścieżki, które z początku wydają się obiecujące, a z czasem okazują się złudne. Ale żadna droga nie musi być ostateczna. Każdą można zmienić, jeśli zdecydujemy, że wybieramy wolność, zdrowie i bliskość z samym sobą.
Niektóre wzorce, które przyjmujemy – choć mają dawać ulgę – zaczynają żyć własnym życiem. Przekształcają się w nawyki, które przestają nas wspierać. Gdy stają się przymusem, powtarzanym mimo świadomości ich skutków, mówimy o nałogach. To mogą być substancje, jak alkohol czy nikotyna, ale także zachowania: kompulsywne korzystanie z mediów, jedzenie, gry, zakupy. Ich wspólnym mianownikiem jest to, że na chwilę zagłuszają ból – ale nie przynoszą trwałego ukojenia.
Nałóg karmi się obietnicą ulgi. Ale ta ulga często bywa chwilowa i płytka – a jej cena to osłabienie zdrowia, relacji i wewnętrznego spokoju. Zamiast prowadzić nas do spełnienia, oddala nas od tego, czego naprawdę potrzebujemy.