← Wróć do strony głównej
Strona 304

Drugim elementem jest brak przewlekłego stresu, czyli niski kortyzol. Jest to zgoda ochroniarza na wejście.

Nawet jeśli insulina jest niska, na przykład rano na czczo, ale Ty jesteś przewlekle zestresowany, organizm zablokuje efektywne spalanie tłuszczu i zacznie trawić mięśnie w procesie glukoneogenezy, wchodząc w stan spowolnionego metabolizmu.

Krótkie uzasadnienie naukowe Decydującym graczem jest tutaj enzym o nazwie lipaza wrażliwa na hormony (HSL). To metaboliczna śluza, który pozwala uwolnić tłuszcz z komórki do krwiobiegu. Problem w tym, że insulina jest absolutnym inhibitorem HSL, więc nawet jej niewielki wzrost całkowicie blokuje działanie tego enzymu.

Stres, czyli kortyzol, wchodzi do gry tylnymi drzwiami. Poprzez proces glukoneogenezy kortyzol rozkłada białka mięśniowe na glukozę, co wymusza wtórny wyrzut insuliny, nawet jeśli nic nie jadłeś. W efekcie przewlekle zestresowany organizm biochemicznie interpretuje sytuację jak spożycie cukru i odcina dostęp do tłuszczu zapasowego, mimo że jesteś na diecie. Dlatego matematyka kalorii przegrywa z biochemią hormonów.

Dopiero stan spokoju połączony z niskim poziomem cukru uczy ciało bezpiecznego przełączania się na ketony.

Strona 304