← Wróć do strony głównej
Strona 302

Nagłe odcięcie cukru połączone z morderczym treningiem nie sprawi, że ciało magicznie przełączy się na tłuszcz. Zamiast tego wpadnie w panikę.

Trening metabolizmu to powolne i precyzyjne przełączanie wajchy pomiędzy zasilaniem glukozowym a ketonowym. Jest to proces adaptacji, a nie jednodniowa rewolucja.

Architektura przełączenia

Musisz zrozumieć, że przełączenie na zasilanie tłuszczowe nie jest procesem jednolitym. To system naczyń połączonych, w którym biorą udział dwaj główni gracze o sprzecznych harmonogramach: wątroba oraz mitochondria w Twoich mięśniach i mózgu.

Wątroba działa w tym układzie jak altruistyczna rafineria. Kiedy spada insulina, a rezerwy glukozy się wyczerpują, to właśnie ona zaczyna pobierać kwasy tłuszczowe i przerabiać je na wysokooktanowe paliwo, czyli ciała ketonowe. Co ciekawe, ewolucja wyposażyła wątrobę w mechanizm blokady. Nie posiada ona enzymu pozwalającego na spalanie ketonów, które sama produkuje. Cała wyprodukowana energia jest natychmiast wysyłana do krwiobiegu, aby ratować mózg i serce. Wątroba jest gotowa do pracy w trybie awaryjnym już po kilkunastu godzinach postu.

Problem leży po stronie odbiorców, czyli mitochondriów w reszcie ciała. Są to silniki Twojej maszyny. Jeśli przez lata były zasilane wyłącznie glukozą, ich struktura enzymatyczna jest do tego przystosowana.

Strona 302