Moje teraźniejsze rutyny dnia, tygodnia i inne nawyki zupełnie nie odzwierciedlają mojej przeszłości. Przeszedłem długą i pełną wyzwań drogę, zanim odkryłem, co naprawdę daje mi satysfakcję i wewnętrzny spokój.
Nigdy wcześniej nie piłem alkoholu ani nie odurzałem się w żaden inny sposób. Miałem wystarczająco dużo przykładów w bliskim otoczeniu, aby zobaczyć, do czego to może prowadzić i jak bardzo inni mogą przez to cierpieć. Obserwując ludzi, którzy wpadali w nałogi, przerażało mnie, jak szybko mogą stracić kontrolę nad swoim życiem.
W otoczeniu miałem również przyjaciół, którzy uważali moje abstynenckie podejście za ekstremalne i oddalające mnie od innych. Oni wydawali się szczęśliwi po zażyciu środków odurzających, takich jak alkohol. Wielokrotnie siedziałem na imprezach całkowicie trzeźwy, nie bawiąc się tak dobrze jak ci, którzy już wypili lub zapalili coś.
Mając trzydzieści kilka lat, kolega umożliwił mi spróbowanie konopi indyjskich. Spróbowałem, ponieważ nie chciałem już być postrzegany jako ten ekstremalny abstynent. Przestałem kojarzyć tę postawę z czymś pozytywnym.