To właśnie tam, w strefie dyskomfortu, znajduje się źródło prawdziwego rozwoju. Aby jednak w pełni to zrozumieć, musimy spojrzeć na wygodę nie jako na nagrodę, ale jako na zagrożenie.
Komfort jako strefa atrofii
W rozdziale o fizjologii poznałeś mechanizm atrofii – biologicznego procesu zaniku organów, które przestają być używane. Teraz musisz zrozumieć, że to samo bezlitosne prawo rządzi twoją psychiką, ambicjami oraz poczuciem sensu. Strefa komfortu, którą tak często gloryfikujemy jako upragnione miejsce odpoczynku, w rzeczywistości bywa inkubatorem atrofii mentalnej.
Wygoda wysyła do twojego podświadomego systemu operacyjnego prosty i niebezpieczny komunikat: jesteśmy bezpieczni, nie musisz się starać, wyłączamy systemy wzrostu. Kiedy systematycznie unikasz trudnych decyzji, twoja sprawczość wiotczeje niczym nieużywany mięsień. Gdy chronisz się przed każdą konfrontacją, zanika twoja naturalna asertywność. Jeśli otaczasz się wyłącznie tym, co znane i przewidywalne, twój umysł traci swoją plastyczność i zdolność do adaptacji w zmiennym świecie.
Dlatego opuszczanie strefy komfortu nie jest wyłącznie kwestią ambicji czy dążenia do sukcesu zawodowego. Jest to przede wszystkim kwestia higieny psychicznej.