Jeśli otworzyłeś się na samorozwój, osiągnąłeś homeostazę i uwolniłeś się od blokad, jesteś gotowy, aby rozpocząć nowy dzień od pozytywnej porannej rutyny. Sen sam w sobie zawiera elementy medytacji, które mogą przerwać pętle negatywnego myślenia. Piszę „mogą”, ponieważ sen, szczególnie koszmary, może tworzyć nowe pętle negatywnych emocji i myśli fizjologiczno-psychicznych.
Dlatego warto uczynić poranek czasem świadomego wprowadzenia równowagi i harmonii do swojego umysłu.
Po nocy organizm jest naturalnie odwodniony, a mózg, by osiągnąć pełną sprawność operacyjną, potrzebuje przede wszystkim płynów. Dlatego moją żelazną zasadą jest: zawsze woda. Ewentualnie kofeina. Dla mnie kawa to precyzyjne narzędzie. Traktuję ją jako strategiczne paliwo, które stosuję, aby przygotować grunt pod wysiłek. Pamiętaj jednak, że to moje subiektywne doświadczenie. Kofeina nie służy każdemu i nie jest niezbędna do rozwoju.
Unikaj negatywnych myśli i bodźców tuż po przebudzeniu. Poranne wiadomości, często nacechowane dramatyzmem, nie mają na celu poprawy Twojego nastroju. Ich zadaniem jest wzbudzenie niepokoju, by przyciągnąć Twoją uwagę i wzmóc reaktywną potrzebę śledzenia kolejnych informacji. Zadaj sobie pytanie: kiedy ostatni raz te wiadomości rzeczywiście wzbogaciły Twoje życie?